| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| UK: Musiał odejść z pracy, bo nie znał polskiego |
| poniedziałek, 12 grudnia 2011 14:42 |
Brak znajomości języka polskiego był przyczyną odejścia z pracy jednego z kierowników w brytyjskiej firmie. Większość załogi stanowili Polacy, w związku z czym istniały trudności w komunikacji.
Zobacz także:
Według informacji, jako pojawiły się w portugalskich mediach, 37-letni Paulo Franco, który zajmował się kontrolą procesu pakowania bananów, został wskazany jako pracownik do zwolnienia z powodu "braku znajomości języka polskiego". Obecnie 37-letni Paulo Franco nie pracuje już w zakładzie Fyffes w Coventry i uważa, że padł ofiarą dyskryminacji. Pochodzący z Portugali mężczyzna, biegle mówi po angielsku, francusku i hiszpańsku, jednak większość pracowników z pośród 300 zatrudnionych w firmie Fyffes stanowią Polacy, w związku z czym istniały trudności w komunikacji. Ponadto w zakładzie wszystkie spotkania z pracownikami odbywają się w języku polskim. Paulo Franco w wypowiedziach medialnych powiedział, że posiadał nawet w telefonie specjalną aplikację tłumaczeń polsko-angielskich, ale gdy chciał porozmawiać z pracownikiem po angielsku, odpowiadano mu, żeby nauczył się języka polskiego. Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! W związku z trudnościami w wykonywaniu swoich obowiązków, Franco złożył pisemną skargę do dyrekcji zakładu. Skarga została odrzucona a w odpowiedzi zasugerowano Portugalczykowi zmianę zatrudnienia. POLEMI.co.uk Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
|