| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| Wielka Brytania najbardziej nawiedzonym miejscem w Europie |
| niedziela, 30 października 2011 11:13 |
Według niektórych statystyk, aż 80 procent mieszkańców Zjednoczonego Królestwa przynajmniej raz w życiu miało do czynienia z duchem... Z tego właśnie powodu, ale nie tylko, Wielką Brytanię okrzyknięto najbardziej nawiedzonym miejscem w Europie.
Zobacz także:
Tradycja Halloween na Nowy Kontynent zawitała wraz z irlandzkimi emigrantami w XIX wieku. Do swej kolebki, czyli Europy święto trafiło ponownie w drugiej połowie dwudziestego stulecia. Zdaniem badaczy kultury i językoznawców nazwa wigilii Wszystkich Świętych to skrót, który pochodzi właśnie od tego zwrotu w języku angielskim - All Hallows' Eve. Cukierek albo psikus „Trick or treat” to chyba najbardziej rozpoznawalny halloweenowy zwyczaj. Podobnie jak podczas polskich ostatków, dzieci chodzą w przebraniach od domu do domu, prosząc o słodycze lub drobne pieniądze. Po otwarciu drzwi nie usłyszymy jednak zawodzenia „Przyszliśmy tu na ostatki…”, a gromkie „Cukierek albo psikus!”. Oj biada temu, kto nie zdążył przed zapadnięciem zmroku zaopatrzyć się w łakocie lub monety. Zapominalski właściciel posesji, psią kupę w porannej gazecie ma jak w banku. I nie ma go co żałować, gdyż sam sobie na to zasłużył. Główną zasadą „trick or treat” jest bowiem nawiedzanie tylko udekorowanych domów. Nietoperz czy świecąca się dynia to znak dla dzieci, że w tym miejscu mogą prosić o słodycze i psocić w przypadku ich nieotrzymania. Do innych halloweenowych zwyczajów należą „bobbing for apples”, czyli łapanie jabłek w miednicy z wodą (wyjęcie nieuszkodzonego owocu ma oznaczać szczęście w nadchodzącym roku), przeskakiwanie przez świeczki, które są rozstawione w kole na ziemi (te, które nie zgasną, to nadchodzące szczęśliwe miesiące) oraz wrzucanie orzecha do płonącego ogniska (pęknięty z trzaskiem oznacza odwzajemnioną miłość), czy też wróżenie ze spodków. Przepraszam, czy tu straszy? Dla nieco starszych entuzjastów Halloween oprócz licznych imprez w lokalnych pubach, klubach i dyskotekach, 31 października otwierane są tzw. „straszne farmy”. Scary farms to nic innego jak zaadoptowane w celu zabawy duże przestrzenie, gdzie pomysłodawcy imprezy tworzą specjalny klimat, na przykład ten, żywcem wyjęty z filmów o Frankensteinie czy hrabim Draculi. Dla wielbicieli mocniejszych wrażeń mieszkających w Wielkiej Brytanii pozostaje odwiedzenie i to nie tylko podczas Halloween, miejsc w których straszy. Kto wie, może podczas wizyty w którymś z nawiedzonych zakątków uda wam się znaleźć żelazny dowód na istnienie duchów. Wówczas możecie liczyć na specjalną nagrodę w wysokości 100 tysięcy dolarów, ufundowaną przez Australijskie Towarzystwo Sceptyków zajmujące się badaniem zjawisk paranormalnych. Jak do tej pory nikomu nie udało się zagarnąć tej sumki. Ciekawe, jakiego psikusa mieszkańcy zaświatów planują zrobić śmiertelnikom w tym roku... Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! Ciekawostki
Źródło: The Polish Observer Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
|