| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| Kara grzywny za śmierć Polaka |
| czwartek, 06 października 2011 11:02 |
Dwie firmy oraz dyrektor jednej z nich, zostali ukarani grzywną o łącznej wartości 28 tysięcy funtów z powodu śmierci mężczyzny, który zginął od porażenia prądem.
Zobacz także:
Na początku rozprawy, która zakończyła się w minionym tygodniu, sędzia Jamie Tabor nadmienił, że to w jego gestii leży przypomnienie wymiarowi sprawiedliwości, iż żaden wyrok nie jest w stanie zrekompensować utraty czyjegoś życia, jego wartości. Ogłaszając wyrok, Tabor powołał się na słowa dyrektora firmy, która wyprodukowała i dostarczyła na wystawę namiot, Jamesa Pemble’a, w których stwierdził, że miejsce, gdzie postawiono markizę zostało przez specjalistów bhp uznane jako bardzo nieodpowiednie, a Polakowi nikt nie powinien pozwolić, by wszedł na jego dach. Zgodnie z opinią przedstawiciela Health and Safety, menedżer wydarzenia nie posiadał żadnego przeszkolenia na temat bezpieczeństwa i higieny pracy, a na terenie prac rozbiórkowych nie było żadnego oznaczenia, iż znajdują się tam kable wysokiego napięcia. „Zgadzamy się z tym, że doszło do pewnych błędów i zaniedbań, których dopuściła się nasza firma w sprawie tego wypadku. Jednakże jak przyznał sam sąd, nasza opieszałość nie stanowiła bezpośredniej przyczyny śmierci pana Więcka. Chcielibyśmy wyrazić nasze najgłębsze wyrazy współczucia jego rodzinie” - powiedział dziennikarzom po zakończeniu rozprawy 57-letni dyrektor firmy, która zajęła się organizacją wystawy ogrodniczej, Value For Money. Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! Dyrektorzy Sudeley Castle w Winchcombe, Henry Dent-Brocklehurst i jego siostra Mary Dent-Brocklehurst, zostali ukarani grzywną w wysokości 10 tysięcy funtów. Tyle samo musi zapłacić organizator wydarzenia - Value For Money. 8 tysięcy funtów to kara, jaką poniesie dostawca namiotu - James Pemble z Lucks Lane w hrabstwie Kent. Źródło: The Polish Observer Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
|