| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| Znaczący wzrost liczby przestępstw na tle rasowym i narodowościowym w Wielkiej Brytanii! |
| sobota, 10 grudnia 2011 13:37 |
Przypadek Emmy West, Angielki, która za negatywne opinie o Murzynach i Polakach wylądowała w areszcie i wiele innych podobnych, nakazuje się zastanowić, czy w Wielkiej Brytanii mamy do czynienia z odradzaniem się rasizmu, czy są to jedynie incydenty, którymi nie warto zawracać sobie głowy...
Zobacz także:
Najlepszy i najdobitniejszy przykład tego zjawiska, stanowi 1,5 miliona przybyszów z Europy Środkowej i Wschodniej, którzy w roku 2004, przyjechali na Wyspy Brytyjskie. Tak znacząca „iniekcja” obcokrajowców, w krótkim przedziale czasu, musiała prędzej, czy później, zaowocować zwiększeniem liczby negatywnych zdarzeń na tle rasowym, będących ich udziałem. Sprzeciw wśród autochtonów, bywa związany z aktami przemocy, ale najczęściej formą ataku skierowanego w stronę imigrantów jest obraźliwe, poniżające traktowanie. Bardzo często, sprawcom takiego zachowania, przychodzą w sukurs niektóre brytyjskie media, a szczególności tabloidy. Palmę pierwszeństwa w tym względzie dzierży niewątpliwie „Daily Mail”, w ślad, za którym podąża „Daily Star” oraz „Daily Express”. Media te, skierowane do niezbyt wyrafinowanych odbiorców, z racji wysokich nakładów kształtują ich opinię na temat imigrantów, a skutkiem tej opinii są reakcje, często dla przybyszów z innych państw bardzo bolesne i krzywdzące. Tym, co pomaga tabloidom nieźle żyć z szerzenia niechęci, a nierzadko nienawiści do imigrantów, bez wątpienia jest pogarszająca się sytuacja ekonomiczna kraju. W Wielkiej Brytanii bezrobocie ciągle rośnie, rząd znacząco przycina świadczenia socjalne, w społeczeństwie rośnie frustracja, zatem tabloidy skwapliwie wskazują winnych. Choć Wyspy Brytyjskie mogą być wzorem dla każdego państwa pod względem ustawodawstwa antyrasistowskiego, to jednak przestępczość na tle rasowym rośnie i wiele wskazuje na to, że ta tendencja będzie się utrzymywać. Prawdopodobnie do czasu, dopóki sytuacja ekonomiczna obywateli nie poprawi się w sposób znaczący. Wątpić jednak należy, że nastąpi to w jakiejś bliższej przyszłości, skoro i nad Wielką Brytanią i nad Europą krąży widmo kryzysu. Nie da się jednak ukryć, że przeciętni obywatele mniej lub bardziej jawnie mówią, co sądzą o obcokrajowcach... Simon jest oburzony tym, że brytyjskie prawo zabrania krytycznego wypowiadania się na temat takich, czy innych religii i grup etnicznych: - Bo to nietolerancja, rasizm. Przekroczyliśmy już granice absurdu. Muzułmanie bezkarnie obrażają chrześcijan, protestantów, tu w kraju, który ich przyjął, zapewnił dach nad głową i utrzymanie. Jakby tego było mało, żądają wprowadzenia własnego prawa. Moim zdaniem, ta kobieta z tramwaju powiedziała to, co myśli większość moich rodaków. Przyznam, że ten filmik podziałał na mnie odświeżająco. I nie tylko na mnie... Kiedy sześć lat temu, w arabskich miastach demonstrowano przeciwko karykaturom Mahometa, brytyjski parlament był przeciwny ustawie, która miała w sposób szczególny chronić islam. „Ustawa o podżeganiu do nienawiści rasowej”, którą forsował rząd Blaira, spotkała się nie tylko z dezaprobatą większości parlamentarzystów, ale przede wszystkim społeczeństwa. W dniu głosowania, ponad pół tysiąca osób demonstrowało przed gmachem parlamentu. Ostro zaprotestowały środowiska artystyczne, dziennikarze oraz organizacje religijne, szczególnie te związane z Kościołem anglikańskim. Ustawa nie weszła w życie. - Bo nie była potrzebna. Ludzie wiedzą bez rządu, co można, a czego nie można. Zawsze byłem dumny z angielskiej demokracji, z angielskiej tradycji wolności słowa, a zrodziła się ona dzięki temu, że my, Anglicy, jesteśmy otwarci - mówi Simon. - I bardzo dobrze. A jeśli muzułmanów tak obrażają karykatury, to może niech zajrzą do swoich gazet - dodaje ojciec Simona, podając przykład rysunku zamieszczonego w jednym z saudyjskich pism, przedstawiających Hitlera w łóżku z Anną Frank (autorka słynnego pamiętnika, która zginęła w Auschwitz - przyp. red.). Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! Nie wchodząc w to, czy Simon i jego ojciec mają rację, warto wrócić jeszcze do statystyk, a te pokazują, że w Londynie, multikulturowym tyglu, poziom przestępczości na tle rasowym rośnie. Portal EMA.co.uk, powołując się na Metropolitan Police, przedstawia dane, z których wynika, że ciągu roku w samej tylko brytyjskiej stolicy, zanotowano ponad 6-procentowy wzrost tego rodzaju wykroczeń. Rok wcześniej, wynosił on jedynie 2,5 procenta. Zobacz także:
POLEMI.co.uk / źródło: The Polish Observer Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
|