| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| Rasizm po brytyjsku |
| środa, 28 lipca 2010 12:58 |
|
Zobacz także:
Badaniami objęto okres 17 lat - to czas, jaki upłynął od głośnego rasistowskiego mordu, którego ofiarą padł czarny student z Londynu, Stephen Lawrence. W 1993 roku Stephen miał 18 lat. Feralnego wieczoru jego przyjaciel odprowadzał go na autobus i niedaleko przystanku krzyknął do niego, że nic nie nadjeżdża. Grupa kilku białych młodzieńców odebrała to jako zaczepkę, zaczęli wykrzykiwać: „Czego chcesz czarnuchu?”, by w końcu zaatakować. Stephen został pchnięty nożem i uderzony łomem w głowę. Zginął na miejscu. Jego przyjacielowi udało się uciec. Stephen stał się w UK symbolem ofiar przemocy na tle rasowym. Instytut przeanalizował 660 przypadków ataków na tle rasowym, do których doszło w Wielkiej Brytanii, i stwierdził, że największą liczbę ofiar tej przemocy stanowią Azjaci – 45 proc. oraz czarni Afrykańczycy – 18 proc., na dalszych miejscach sytuują się biali imigranci z krajów Europy Wschodniej – 10 proc. Autorzy raportu zwracają uwagę na fakt, że partie polityczne, które aspirują do rządzenia, dbają jedynie o to, jak ograniczyć imigrację, konkurują ze sobą jak imigrantom utrudnić życie i tłumaczą, że robią to dla dobra społeczeństwa. Żadna z nich jednak nie poczuwa się do łagodzenia napięć i likwidacji rzeczywistych przyczyn. Analiza wspomnianych już ataków na tle rasowym wykazała, że pewne grupy ludzi są szczególnie narażone na ryzyko: są to osoby ubiegające się o azyl, nowo przybyli imigranci z krajów islamskich czy afrykańskich, mieszkający w etnicznych enklawach, szukający pracy u muzułmanów, pracownicy „cab-taxi”, „take-away” itp. Mapa przemocy w samym tylko Londynie zmieniła się. Jeszcze 20 lat temu Southall, Tower Hamlets, Hackney i Newham były dzielnicami, gdzie dochodziło do największej liczby ataków i morderstw na tle rasistowskim. Obecnie jednak w ramach walki z rasizmem oraz z powodu zmian demograficznych przypadki przemocy na tle etnicznym już się tam nie zdarzają, natomiast rośnie ich liczba w małych miastach i osiedlach o charakterze robotniczym. The Polish Observer Warto przeczytać...
Czytaj następną wiadomość:
|