| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| Święta po brytyjsku, czyli wszystko co warto wiedzieć |
| piątek, 23 grudnia 2011 10:48 |
Przystrojeni w papierowe korony na głowach, zjedzą ponad 10 milionów indyków i 25 milionów świątecznych puddingów, popijając je 25 milionami pint piwa oraz 35 milionami butelek wina, no i wydadzą rekordowe sumy pieniędzy na zakupy...
Zobacz także:
Kaloryczna uczta Jak wiadomo, mieszkańcy Wielkiej Brytanii nie obchodzą uroczyście wigilii Bożego Narodzenia, za to dużo więcej wagi przywiązują do dnia następnego, czyli 25 grudnia, kiedy to około południa zbierają się w rodzinnym gronie, aby spożyć świąteczny obiad. Składają się nań, pieczone ziemniaki, brukselka, sos żurawinowy, zawijane w boczek małe kiełbaski i oczywiście faszerowany indyk. Jak pokazują badania, ponad 87% mieszkańców UK nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia bez tego ptaka, mimo iż niegdyś najbardziej popularną potrawą była pieczona gęś. Za pierwszą osobę w Wielkiej Brytanii, która spożyła indyka przyjęło się uważać króla Henryka VII, na życzenie którego sprowadzono nieznanego dotąd w UK ptaka wprost z Francji. Po obiedzie przychodzi czas na deser i drugiego po indyku, bohatera dnia - świąteczny pudding. Dumnie wkracza on do pokoju, niesiony niczym urodzinowy tort przy zgaszonym świetle, a dzięki swej sporej zawartości alkoholu można go podpalić. Mało jest takich dań na świecie, które cytując BBC, „zawierają sporą liczbę procentów, są sycące, a do tego jeszcze płoną”. Tradycyjny świąteczny pudding był niegdyś przygotowywany 5 tygodni przed Bożym Narodzeniem, w dniu zwanym „Stir-up Sunday”. Wówczas, każdy domownik musiał pomieszać dopiero co powstający przysmak i wymyślić życzenie na nadchodzący rok. Pierwsze przepisy na pudding, datowane są już na okres Średniowiecza i zawierają składniki w postaci owsianki, królika, siekanej wieprzowiny i bażanta. Dziś, jak mówią mieszkańcy Wysp, pudding możesz pokochać lub znienawidzić. Wybuchowa niespodzianka Jeśli nadarzy ci się okazja do uczestniczenia w typowo brytyjskim świątecznym przyjęciu, to zobaczysz obok swojego talerza kolorową tubę zwężaną z dwóch stron. Będzie to „Christmas Cracker”, wymyślony w połowie XIX wieku przez niejakiego Tomasa Smitha, który na tych małych, kolorowych tubach zbił ogromny majątek. Co ciekawe firma Smitha, przetrwała do dziś i co roku dostarcza „crackery” na królewski dwór. Z otwieraniem tuby związana jest pewna gra, której reguły zna każdy rodowity Brytyjczyk. Dwie osoby chwytają „cracker” prawymi dłońmi, a lewymi ciągną za zwężane końce kolorowego rulonu. Ta osoba, której uda się wyrwać większą część opakowania zostaje uznana za zwycięzcę. W nagrodę ma ona prawo zachować wszystkie raczej mało wartościowe skarby znajdujące się wewnątrz tuby, czyli plastikowy pierścionek, zabawkę, raczej niskiego lotu dowcip i papierową koronę, którą każdy biorący udział w świątecznym posiłku zakłada na głowę. W trakcie otwierania „Christmas Crackerów” słychać mały huk, który powoduje substancja chemiczna, jaką nasączony jest ukryty wewnątrz pasek. Moc królewskich słów Po uczcie dla żołądka przychodzi czas na strawę dla umysłu, czyli kilka ciepłych słów od królowej. Tak zwane „Christmas Message” to 10-minutowe przemówienie obecnie panującego władcy UK, które wygłaszane jest 25 grudnia około godziny 15:00. Tradycja ta, narodziła się w 1932 roku, kiedy to ze świątecznym przesłaniem w radio wystąpił król Jerzy V. Przemówienie nagrywane jest dzień wcześniej, a następnie nadawane we wszystkich krajach Wspólnoty Brytyjskiej. Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! Zakupowy szał Mówiąc o świętach w UK nie można zapomnieć o tak zwanym „Boxing Day”, który obchodzony jest 26 grudnia. Zawdzięcza on swą nazwę tradycji ofiarowania niegdyś służbie przez gospodarza domu, podarków pakowanych w kolorowe pudełka. Zarówno dawniej, jak i dziś, jest to czas wolny od pracy, a jeśli przypada na niedzielę, czyli „Public Holiday” przechodzi na następny dzień. „Boxing Day” najbardziej kojarzony jest z szaleństwem zakupów, które ogarnia miliony mieszkańców Wysp. To właśnie wtedy rozpoczynają się ogromne wyprzedaże, na które do stolicy Anglii zjeżdżają osoby z całego świata. I nic nie zapowiada, żeby mimo panującego kryzysu, także w tym roku, nie zostały 26 grudnia wydane miliony funtów... Źródło: The Polish Observer Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
Czytaj następną wiadomość:
|