| Wiadomości |
| Biznes i Praca |
| Finanse |
| Nieruchomości |
| Sport |
| Turystyka |
| Edukacja |
| Zdrowie |
| Motoryzacja |
| ----- |
| Konkursy |
| ----- |
| Pogoda w UK |
| Waluty - kursy NBP |
| Krajobraz po bitwie, czyli Wielka Brytania po rozruchach - podsumowanie wydarzeń |
| piątek, 12 sierpnia 2011 12:14 |
Kilkudniowe zamieszki w brytyjskiej stolicy i innych miastach Wielkiej Brytanii uważane za najpoważniejsze od 1985, to 5 ofiar śmiertelnych, 1500 aresztowanych osób i kilkaset milionów strat.
Zobacz także:
Bilans ostatnich wydarzeń jest tragiczny - 5 ofiar śmiertelnych i ponad 1,5 tys. osób aresztowanych, z czego ponad 1 tys. w Londynie. Co było przyczyną zamieszek? Przyczyną zamieszek było zastrzelenie przez funkcjonariuszy policję 29-letniego Marka Duggan’a, który według pierwszych informacji miał być uzbrojony. Natomiast późniejsze relacje mówią o tym, że mężczyzna odrzucił broń zanim został zastrzelony przez policję. Mark Duggan, został zastrzelony przy próbie aresztowania go. Zaraz po śmierci Duggan’a w dzielnicy Tottenham, która znajduje się w północnej części Londynu zebrały się tłumy protestujących osób. Demonstranci domagali się wymierzenia sprawiedliwości i ukarania policjantów odpowiedzialnych za zastrzelenie 29-latka. Początkowo manifestacja miała pokojowy przebieg, natomiast po zmroku przerodziła się w zamieszki, - podpalano samochody policyjne, koktajle Mołotowa rzucane były w pobliskie budynki, plądrowano sklepy. Do akcji wkroczyły specjalne jednostki londyńskiej policji. Coraz głośniej jednak mówi się, że przyczyną rozruchów na tak dużą skalę jest bieda, społeczne wykluczenie niektórych grup społecznych, zły stan edukacji, a śmierć Marka Duggan’a była tylko punktem zapalnym. Ciekawym zjawiskiem jest jednak fakt, że wśród osób, postawionych w akt oskarżenia jest miedzy innymi córka milionera, studentka baletu i lekarz. Ofiary śmiertelne W czwartek wieczorem w londyńskim szpitalu zmarła piąta ofiara zamieszek. 68-letni Richard Bowes został zaatakowany i dotkliwie pobity podczas rozruchów w poniedziałek wieczór w zachodnim Londynie. Wcześniej trzech mężczyzn zginęło potrąconych przez samochód na terenie Birmingham. Według lokalnej społeczności, była to forma ochrony dzielnicy przed grasującymi po mieście bandami młodzieży. W trakcie zamieszek w londyńskiej dzielnicy Croydon w samochodzie znaleziono także mężczyznę, który w niewyjaśnionych okolicznościach został zastrzelony. We wszystkich sprawach policja wszczęła dochodzenie, aresztowano także osoby podejrzane. Straty w gospodarce Zniszczone sklepy, budynki i miejsca użyteczności publicznej to milionowe straty dla właścicieli i lokalnych budżetów. Kolejną kwestią są straty na turystyce, - co ciężko oszacować. Londyn jest jednym z najczęściej odwiedzanych miast w Europie a trwające 4 dni zamieszki wpłynęły negatywnie na turystów chcących odwiedzić stolicę Wielkiej Brytanii. Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! Co prawda historyczne centrum stolicy nie poniosło strat, gdyż do rozruchów dochodziło w odległych od centrum dzielnicach, ale jednak nagłówki w gazetach oraz serwisach telewizyjnych czy też radiowych na całym świecie brzmiały jednakowo - 'Londyn w płomieniach', 'Zamieszki w stolicy Wielkiej Brytanii'... Takie tytuły bezpośrednio przedstawiając obraz Londynu, jako niebezpiecznego. Zadać sobie można pytanie czy olbrzymie cięcia w wydatkach budżetowych państwa, a co za tym idzie cięcia w wydatkach na policję, edukację nie doprowadzą do powtórzenia podobnych wydarzeń?. KC / POLEMI.co.uk Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
|