| Almondell and Calderwood Country Park - strzeżona tajemnica w West Lothian |
Park schowany jest w ukryciu, w dolinie rzeki Almand. Rozciąga się na długości 1,5 mili pomiędzy Broxburn oraz East Calder. Datuje się na 340 milionów lat wstecz (czasy karbonu), dzięki czemu tereny te mają dużo do zaoferowania odwiedzającym je turystom.
Informacje podstawoweZobacz także: Niezależnie od pory roku zawsze znajdzie się coś interesującego dla odwiedzających Almondell i Calderwod Country Park – cisza, spokój, spacery z psem, rodzinny grill, piknik, lub po prostu rozkoszowanie się atmosferą roztaczającą przez wiosenne kwiaty, czy kolory jesiennych liści. Almondell Większość spacerów po parku rozpoczyna się od wizyty w Visitor Centre. W przeszłości Almondell był prywatną własnością i należał do rodziny Erskine, która powiązana była z Kirkhill House w Broxburn. Niektóre elementy wyposażenia parku, takie jak bramy wjazdowe pochodzą właśnie stamtąd. Calderwood Podobnie, jak Almondell Calderwood należał niegdyś do prywatnych właścicieli – baronów Torphichen. Obszar ten umyślnie został niezagospodarowany, co miało sprzyjać rozwojowi fauny i flory. Dzisiaj znajduje się tu dużo czereśni, dębów, leszczyny i paproci, a z miejscowych wzgórz rozciąg się wspaniały widok na Lothians i Fife. Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO! Dojazd / Jak dotrzeć do Almondell and Calderwood ParkZe strony północnej - należy zjechać z A89, w stronę Broxburn.Ze strony południowej - Jechać B7015 w stronę East Calder Lokalizacja The Trossachs Almondell and Calderwood ParkGaleria zdjęć The Trossachs Almondell and Calderwood ParkRadosław Pasek / POLEMI.co.uk Informacje zawarte w artykule należy traktować wyłącznie informacyjnie i poglądowo (nie jako porady).
Stan aktualny obowiązujący w dniu publikacji może się zmienić w przyszłości.
Żadna część jak i całość informacji, tekstów zawartych na stronach POLEMI.co.uk, nie może być powielana lub rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pozwolenia i pisemnej zgody Redakcji POLEMI.co.uk. Warto przeczytać...
|







