wtorek, 12 listopada 2019
Portal Informacyjny w UK, Wielkiej Brytanii | Polish Community Online in the United Kingdom
r e k l a m a  |



Grafika
Pracownik budowlany, który w skutek upadku doznał poważnego urazu głowy...
Grafika
Wielu z nas mieszka i pracuje w UK już od kilku lub kilkunastu lat, a poziom...
Szlakiem szkockich wodospadów cz. 1
Utworzony: czwartek, 06 stycznia 2011 14:10 (Poprawiony: czwartek, 20 czerwca 2013 17:31)
Szlakiem wodospadów Nie wiem czy lubicie aktywny sposób wypoczynku. Ja każdą wolną chwilę, a zwłaszcza kiedy pogoda na to pozwala, uwielbiam poświęcać na odkrywanie Szkocji, ponieważ mało który kraj oferują tak wiele miejsc, które warto zobaczyć.

  • Informacje podstawowe
  • Falls of Moness i Birks of Aberfeldy
  • Falls Of Acharn
  • Falls Of Killin
  • Galeria zdjęć

r e k l a m a

Informacje podstawowe
Zobacz także:
Jest coś czego w Polsce nie miałem nigdy okazji zobaczyć, a co mnie fascynuje – wodospady. Wiec o tym będzie ten materiał.

Trasa wycieczkowa zaczyna się w Dunkeld a kończy w Killin. Zróbcie kanapki na drogę, zatankujcie samochód (po drodze ciężko o stację paliw) i w drogę.

Jako że jestem mieszkańcem Perthshire pozwolę sobie zacząć właśnie stąd.

Dunkeld, małe miasteczko położone na obrzeżach Highland’u, nad rzeką Tay.

Katedra - Dunkeld (fot. Piotr Iglinski)Wodospadu w samym miasteczku nie ma, ale jest rzeka i położone nad nią ruiny katedry. Tego nie można przeoczyć i warto się tu zatrzymać chwile dłużej. Każdy kto zobaczy to miejsce może się w nim zakochać na zawsze. Nie ma znaczenia kiedy tam jesteś. Magia katedry działa o każdej porze roku.

Ok, a teraz do wodospadów. Z Dunkeld wyjeżdżamy na A9 i kierujemy się na północ (Inverness), ale nie zbyt daleko (około kilometr). Zjazd jest po lewej stronie, a po prawej tablica z napisem Hermitage. Uważajcie na prędkość, bo bardzo łatwo przejechać zjazd. Wodospad równie magiczny jak pobliska katedra i nie ma znaczenia od pory roku. Informacja o utwardzanej ścieżce z pewnością przyda się osobom podróżującym z dziećmi, zwłaszcza bardzo małymi. A już u celu "Ossian Hall", czyli coś na kształt tarasu wiszącego nad samym wodospadem.

Hermitage - Dunkeld (fot. Piotr Iglinski)

Dalej A9 w stronę Pitlochry. Mógłbym podawać dokładne dyrektywy jak i co, ale to chyba nie ma sensu. Uważajcie po prostu na zjazd na Aberfeldy, bo właśnie tu musimy się teraz udać.

Falls of Moness i Birks of Aberfeldy
Kiedy jesteście już w Aberfeldy, uważajcie na pierwsze dość duże skrzyżowanie: Taybridge Road z Crieff Road (A826). Jeśli uda wam się dotrzeć tutaj to potem pójdzie łatwo. Aha, muszę chyba dodać ze na skrzyżowaniu w lewo - jeśli jedziecie od strony Dunkeld. Park jest dość dobrze oznaczony i nie powinno być problemu ze znalezieniem.

Falls of Moness (fot. Piotr Iglinski)Wszystko czego teraz potrzebujecie to pogoda, bo spacer czeka nas dość długi. Cala trasa zatacza kolo, czyli wrócicie z powrotem na parking, ale zajmie to co najmniej godzinę. Idąc z parkingu, w pewnym momencie będziecie musieli dokonać wyboru: lewo czy prawo. Ścieżka w prawo (a raczej na wprost) poprowadzi was "dramatycznie" pod górę, do tego nie ma tu nic do oglądania,- wszystko co ciekawe zasłaniają krzaki. Druga ścieżka jest dużo łatwiejsza, jednak również prowadzącą pod górkę. Warto zaznaczyć, że jeżeli jesteście z dzieckiem, które chodzi i nie marudzi zbytnio to w porządku. Jeżeli jednak jesteście z wózkiem to może być naprawdę ciężko.

Po drodze prawdziwa gratka... Kilka fallsów większych i mniejszych, które czarują i zachwycają. Dla tych wszystkich, którzy się nie zniechęca nagroda, - największy wodospad. Nie dość, że jest to fantastyczne wręcz miejsce gdzie mona sobie zrobić zdjęcie, to jeszcze kładka przerzucona ponad nim.

Powrót na parking i jedziemy dalej. Z Aberfeldy nad Loch Tay, a dokładnie do Kenmore. Na razie nie zjeżdżajcie do miasteczka - zignorujcie zjazd i kierujcie się do Acharn.



Loch Tay (fot. Piotr Iglinski)
Falls Of Acharn
Acharn to mała wioska położona ok. trzech kilometrów od Kenmore. Tu też trzeba uważać żeby nie przejechać. Kiedy zobaczycie ostatni dom, zjedzcie w polną drogę tuż przed nim po lewej stronie, tam zostawcie samochód i na spacer.

Po raz kolejny niestety ostrzec muszę rodziców, którzy wybierają się z wózkiem dla dziecka. Oczywiście świat do odważnych należy jednak nie będzie łatwo, ponieważ góra wysoka a ścieżka wyboista. W związku z czym spacer może nie należeć do najprzyjemniejszych również dla dziecka.

Widok z Hermit cave (fot. P. Iglinski)Po drodze znowu kilka wodospadów większych i mniejszych. Pierwsza atrakcja podczas wspinaczki, pomijając oczywiście zapierający dech widok na Loch Tay, to "jaskinia pustelnika" (Hermit cave) z widokiem na wodospad z tarasu znajdującego się po jej wewnętrznej stronie. Następnie jeszcze więcej zatykających dech widoków. Całe mnóstwo wodospadzików większych i mniejszych oraz wielkich kamieni, po których można sobie poskakać, żeby zobaczyć wszystko z tak bliskiej odległości jak tylko można.

Kolejny przystanek to Kenmore. Kenmore to również jedyne miejsce na długości całego jeziora gdzie można się zatrzymać i porobić zdjęcia nad jego brzegiem lub chociażby dotknąć wody, bo droga nad jego brzegami (po obu stronach) wąska i pozbawiona zjazdów, na których można byłoby zostawić samochód chociaż na chwile.

Z Kenmore kierujemy się dalej do Killin w poszukiwaniu kolejnego wodospadu...
Falls Of Killin
Falls Of Killin nazwać wodospadem tak naprawdę nie można, ale jest to z pewnością miejsce na tyle ciekawe, że warto nadłożyć trochę drogi żeby zobaczyć. Sama miejscowość naprawdę malowniczo położona miedzy górami, co można docenić zwłaszcza latem, no i do tego nasze wodospady.

Szukasz taniego hotelu, hostelu, pensjonatu?

Rezerwuj do 75% taniej i bez żadnych opłat rezerwacyjnych!

Gdzie?

Data zameldowania

Data wymeldowania



Jeśli komuś mało przygód, to w drodze powrotnej może pojechać do Pitlochry. Do zobaczenia między innymi: elektrownia wodna z główną atrakcją - spacerkiem po tamie. Miasteczko samo w sobie ładne, no a do tego na obrzeżach jeszcze jeden wodospad. Dość wysoki, ciężki do znalezienia ze względu na zjazd ukryty między domkami i nie aż tak ładny jak te, które opisałem do tej pory.

To w zasadzie byłoby wszystko. Jedyne co pozostaje życzyć to słonecznej pogody. Wszyscy niestety wiemy, że w Szkocji często jest o nią dosyć trudno. Ponadto siły w nogach, ponieważ trochę trzeba będzie się nachodzić.

Całość podróży zajmie około dnia, ale co ważne taka wycieczka nie wymaga dużych pieniędzy. Jedyne nakłady finansowe to zakup paliwa i przygotowanie w domu jedzenia, - a wrażenia niezapomniane!
r e k l a m a

Galeria

Autor: szkot_77

Linki sponsorowane
Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

 

Dodaj komentarz
Zaloguj się (zarejestruj), aby dodać komentarz.







PASAŻ POLEMI - OFERTY SPECJALNE


Polska obsługa prawna w Szkocji (Oferta specjalna)
Dallas McMillan jest renomowaną firmą adwokacką w centrum Glasgow,...

CPC EMPIRE TRAINING (Oferta specjalna)
Kurs odświeżający składa się z 35 godzin (5 dni po 7 godzin)...

MiniMax Travel (Oferty specjalne)
Polskojęzyczne biuro podróży w UK - MiniMax Travel. Najlepsze...

Trans - Service (Oferta specjalna)
Oferujemy szeroki zakres usług transportowych po bardzo...

Pozostałe oferty

Suncamp Holidays Suncamp Holidays
Suncamp holiday oferuje ponad 280 kempingów w 15 krajach...
Budget Air Budget Air
Wyszukiwarka i porównywarki cen biletów lotniczych,...
Higher Nature Higher Nature
Higher Nature jest znaną brytyjską marką specjalizującą...
Taniekosmetyki.co.uk (Kosmetyki i perfumy)
W asortymencie posiadamy szeroki wybór kosmetyków...