środa, 21 sierpnia 2019
Portal Informacyjny w UK, Wielkiej Brytanii | Polish Community Online in the United Kingdom
r e k l a m a  |



Grafika
W związku z przełomową decyzją Trybunału Sprawiedliwości Unii...
Więcej…
Wzruszający tekst Polki mieszkającej w Wielkiej Brytanii! Jeśli on nie sprawi, że Brytyjczycy przejrzą na oczy, to już nic tego nie zrobi – przeczytaj i pomóż!
Utworzony: wtorek, 21 maja 2019 19:05
Wzruszający tekst Polki mieszkającej w Wielkiej Brytanii! Jeśli on nie sprawi, że Brytyjczycy przejrzą na oczy, to już nic tego nie zrobi – przeczytaj i pomóż! W brytyjskich mediach ukazał się naprawdę wzruszający tekst młodej Polki, która praktycznie całe życie spędziła w Wielkiej Brytanii. Wydaje się, że nic tak dobrze do tej pory nie podsumowało sytuacji w kraju i jeśli ten list nie pomoże Brytyjczykom przejrzeć na oczy, to nic tego nie zrobi.

r e k l a m a

List pochodzi z New Statesman. „Gdy miałam osiem lat, nauczyciel zapytał mnie, dlaczego przeprowadziłam się na Wyspy. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że tutejszy klimat sprzyja mojemu choremu na astmę bratu” - zaczyna się list polskiej imigrantki, która trafiła do Wielkiej Brytanii jeszcze jako dziecko.

„Przez te wszystkie lata myślałam o życiu w Wielkiej Brytanii tak, jak gdybym wyszła z łona matki w szpitalu w Carlisle. Polskość oznaczała dla mnie mniej więcej tyle, że nie wlewałam mleka do herbaty i że jadłam ryby w Boże Narodzenie. Szybko się jednak dowiedziałam, że nie wszyscy podzielają moje odczucia. Kiedy byłam młodsza, były to rzeczy niepozorne, co nie miało większego znaczenia. Jakieś drobne prześladowania za bycie Polką, ale nie wydawało się to bardziej bolesne lub niezwykłe niż bycie prześladowanym za cokolwiek innego”.

„I to nie było tak, że jak ktoś namalował na ścianie „Polacy do domu”, to będzie mógł mnie tym samym deportować. W moim niewinnym świecie dziecka wszelkie odmiany rasizmu były nielegalne i były potępiane przez instytucje państwowe. Referendum w sprawie brexitu miało miejsce tuż przed moim ukończeniem 18 lat. Początkowo myślałam, że to po prostu niefortunne, że wszystko i tak będzie dobrze. Oczywiście, że wszystko będzie dobrze. Nie jestem przecież nawet prawdziwą imigrantką. Nawet Lucy ze szkoły tak nie myślała. Lucy powiedziała mi, że głosowała za brexitem, ale nie z powodu imigrantów takich jak ja”.

„Głosowała za brexitem z powodu imigrantów, takich jak moi rodzice. Ludzi z dziwnymi akcentami, mieszkający w councilowych mieszkaniach i wykonujący pracę za minimalną płacę, której nikt inny nie chciał. Ludzi, którzy, podobnie jak moi rodzice, przeprowadzili się do innego kraju, podjęli pracę poniżej swojego wykwalifikowania i zaakceptowali lata upokorzenia i uprzedzeń w spokojnym zrozumieniu, że ich dzieciom będzie lepiej. I lepiej mi było”.

„Łatwo jest przyzwyczaić się do przywileju bycia traktowanym jak normalny człowiek, więc przyzwyczaiłam się do nawigowania swoim życiem tak, jak robią to Anglicy. Wzdrygałam się więc ze zdziwienia za każdym razem, gdy ktoś próbował traktować mnie inaczej. Na przykład wtedy, gdy pani z banku i mówiła do mnie głośno i protekcjonalnie, albo gdy ktoś komplementował mój angielski w losowego powodu. Albo wtedy, gdy otrzymałam od Home Office decyzję o nieotrzymaniu prawa do życia na Wyspach” - pisze dziewczyna. „Podobnie jak tysiące innych dzieci imigrantów nigdy nie dostałam obywatelstwa, ponieważ pochodziłam z UE, a moich rodziców nie było na to stać. Myślałam sobie, że jak skończę osiemnastkę, to zaaplikuję o nie i będzie to po prostu formalnością”.

„Okazało się, że mając osiemnaście lat i studiując dziennie, dla Home Office jestem po prostu bezrobotną imigrantką, która nie płaci za swoje ubezpieczenie. Niezłe wymagania wobec kogoś, kto mieszka w zagrzybionym mieszkaniu i nie ma pieniędzy nawet na pójście do dentysty. Nic ich nie obchodziło, że mieszkam tu całe życie, że nie mam innego domu. I chciałabym być tym zaskoczona. Okazało się, że jestem obcym we własnym kraju. Zupełnie, jakby był to jakiś koszmarny teleturniej, w którym muszę apelować do widzów o pozostanie na wyspie. A oni mnie wyrzucają, bo nie wyglądam dość dobrze na papierku”.
r e k l a m a


Apelujemy, aby jak najczęściej mówić o takich sytuacjach, przekonywać kogo się da i tym samym kłaść nacisk na zachowanie Home Office. Ostatecznie, taki sam może być także los i Waszych dzieci, czego bardzo nikomu nie życzymy.


Marcin Majchrzak / POLEMI.co.uk
Fot.: lolostock / Shutterstock
Linki sponsorowane


Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

 

Dodaj komentarz
Zaloguj się (zarejestruj), aby dodać komentarz.







PASAŻ POLEMI - OFERTY SPECJALNE


MiniMax Travel (Oferty specjalne)
Polskojęzyczne biuro podróży w UK - MiniMax Travel. Najlepsze...

Polskie meble - SPLENDO FURNITURE (Oferta specjalna)
Firma SPLENDO FURNITURE zajmuje się sprzedażna polskich mebli na...

MiniMax Travel (Oferty specjalne)
Zostań profesjonalnym sprzedawcą wakacji! Możliwe duże zarobki ale...

Biuro Online UK - Porady prawne (Oferty specjalne)
Oferujemy szeroki zakres usług i doradztwa prawnego dla Polaków w...

Pozostałe oferty

alt PerfectBodyShape.co.uk - Suplementy diety UK (Apteki i suplementy)
PerfectBodyShape.co.uk to sklep interentowy w Wielkiej...
Ubezpieczenia w Wielkiej Brytanii (Odszkodowania i ubezpieczenia)
Prestige Financial Advisers jest licencjonowanym...
Biuro Online UK - Odszkodowania
Każda osoba, która uczestniczyła w wypadku nie ze swojej...
Budget Air Budget Air
Wyszukiwarka i porównywarki cen biletów lotniczych,...