niedziela, 17 stycznia 2021
Portal Informacyjny w UK, Wielkiej Brytanii | Polish Community Online in the United Kingdom
r e k l a m a  |





Dziś każdy jest artystą...
Dziś każdy jest artystą… Lata nauki i praktyki w zawodach kojarzonych z pracą w szeroko pojmowanych mediach, sztuce, czy rozrywce nie są jedyną drogą do sukcesu. Zawsze znajdą się jakieś perełki, które mimo braku wcześniejszego doświadczenia w danych fachu, odpowiedniego przygotowania do zawodu, mają wrodzony talent lub osiągają sukces dzięki ciężkiej pracy, mimo iż zdobyte dotychczas wykształcenie i wiedza nie upoważniają do uprawiania nowego zawodu.

r e k l a m a




Zobacz także:
Zdarzają się także, a wręcz wyrastają jak grzyby po deszczu, samozwańczy artyści wszelkiego pokroju. Mamy marnych aktorów, którzy do obrzydzenia promowani są w mediach, celebrytów gotowych pokazać nawet przebieg własnych operacji, by ich nazwisko zostało zapamiętane, „gwiazdy” estrady znane ze wszystkiego z wyjątkiem ich osiągnięć muzycznych.

Zwyczajni ludzie też pragną sławy, a jeśli nie jej, to chociaż zauważenia „talentu” przez większe grono ludzi, choćby za pomocą ilości lajków na fanpage;ach, czy odsłon na blogu lub videoblogu. A jak naprawdę jest z tym talentem?

Kasia Photography Art
Brzmi bardzo profesjonalnie, podobnie jak Marcin Photography, Krzysiu Kowalsky Photography i inne tego typu strony artystów-fotografów w sieci. Dziś, aby być fotografem wystarczy mieć w miarę dobry aparat, na przykład lustrzankę ze średniej półki cenowej, zwłaszcza jeśli ma w opcjach ciekawe efekty przeróbki zdjęć. Słusznie ktoś zauważył, że obecnie ludziom, zwłaszcza młodym, wydaje się, że są fotografami, bo są w posiadaniu dobrego sprzętu, cudownego obiektywu. Portale takie jak Instagram, czy Facebook pozwalają nam do woli chwalić się „talentem”.

Jesteśmy artystami, bo aparat zrobił za nas zdjęcie z ciekawym efektem, na przykład wyłapując czerwony kolor, przy czym reszta zdjęcia pozostaje w tonacji szarości. Swoją drogą jest to bardzo fajna opcja, podobnie jak polaryzacja, czy stylizacja na stare zdjęcie, pop art, ale w rzeczywistości nie czyni z nas utalentowanych fotografów-artystów.

Wielu osobom wydaje się jednak, że to wystarczy, by napastować innych swoimi dokonaniami, choć równie piękne zdjęcia potrafi zrobić pięcioletnie dziecko, a jeśli przytrzyma niechcący aparat w linii krzywej, efekt będzie nawet bardziej artystyczny. Osiągnięcia techniki pozwalają nam na robienie coraz lepszych zdjęć, także dzięki powszechnie dostępnym nakładkom na obiektyw. Oczywiście świat idzie do przodu, a wraz z nim postęp, jednak bądźmy szczerzy wobec siebie - aparat za kilka tysięcy funtów nie wystarczy by stać się artystą z wizją.

Ania Model Art
Wysyp modelek to nie nowość. Zapoczątkowały go portale społecznościowe takie jak Nasza-Klasa (dziś Facebook jest górą), czy wyławiające nowe gwiazdy do kolorowych pisemek i nie tylko - na przykład „Maxmodels”, z którego istotnie narodziło się wiele rozpoznawalnych dziś piękności. W rzeczywistości większość „modelek” to dość mocno wymalowane istotki, mizdrzące się do aparatu w opcji „na karpia”.
Dodatkowym atutem oczywiście jest jakakolwiek umiejętność posługiwania się Photoshopem - wtedy nie pozna nas własna matka, ale za to pod zdjęciem przeczytamy pełne zachwytu komentarze.

Kolejną modą oprócz „bycia fotografem”, jest otwieranie fanpage'ów upstrzonych niezliczoną liczbą swoich zdjęć, robionych często „z ręki”. Pozujemy wtedy na modelkę, która pręży się do ustawionego na dziesięć sekund aparatu robiącego nam zdjęcie. Ewentualnie prosimy o pomoc „artystę-fotografa”.

Dziennikarze i pisarze*
Media internetowe dają coraz większe możliwości osobom lubiącym pisać (i chyba tak należy ich po prostu nazywać). Inną sprawą jest, że 90 proc. portali (ocena subiektywna) oferuje za pisanie artykułów wspaniałe wynagrodzenie jakim jest AŻ rozsławienie nazwiska.

Ładnie brzmi określenie "freelancer journalist", ale nie czarujmy się - spora część z nich to po prostu miłośnicy wyrażania własnych opinii, ale bez przygotowania, wykształcenia w tym kierunku i często z brakiem jakiegokolwiek talentu do pisania, za to z ogromnymi umiejętnościami kopiowania i przerabiania cudzych tekstów.

Inną formą aktywności „pisarzy” są blogi. Jedne promowane na głównych stronach znanych portali, inne ukryte gdzieś głęboko, niemal hipsterskie. A same blogi mogą być właściwie o wszystkim i o niczym, piszą je zakochane bez wzajemności nastolatki, sfrustrowane kury domowe, zdradzone żony wyżywające się na każdym mężczyźnie, faceci opisujący swoje miłosne podboje, prostytutki, pasjonaci lotnictwa, ogrodnicy... Każdy znajdzie coś dla siebie, każdy znajdzie przestrzeń, w której coś ma do powiedzenia, lub tak mu się tylko wydaje.

*W obu przypadkach nie chcę nikogo urazić, z pewnością wiele z piszących osób nawet jeśli kiepsko zaczynało, nabrało już ogłady i śmiało mogą konkurować z dziennikarzami zawodowymi.

Handmade... Nie do końca
Z tego co pamiętam, zaczęło się od kolczyków i innej ręcznie robionej biżuterii. Istotnie, gdy kilka lat temu wchodziła moda na biżuterię handmade zajmowało się tym niewiele osób, prawdziwych artystów, jednak rynek szybko wyczuł w tym żyłkę złota i zdeptał środowisko wyrobników poprzez wprowadzenie ułatwień.

Zamiast ręcznej roboty obecnie najwięcej mamy produktów, które tylko w nazwie są handmade. Tak naprawdę biżuteria wykonywana jest z gotowych elementów zakupywanych hurtowo i każdy może poczuć się artystą na podstawie tego, że potrafi na przykład połączyć bigle z koralikami, pawimi piórkami oraz masą innych składowych „ręcznie” robionej biżuterii.

r e k l a m a


Obecnie rynek zalewa fala przeróżnych masowych produkcji, od obrazów, po „robione na drutach” ubrania i akcesoria. Co za tym idzie - prawdziwe wyroby handmade sprzedają się coraz gorzej. Jest to oczywiste ze względów finansowych. Przeciętna osoba zamierzająca kupić ciepły, gruby szal woli zapłacić pięć funtów za coś, co powstało masowo w fabryce, niż 50 funtów za ręczną robotę pani, która więcej wydała na samą wełnę (że o 10 godzinach dłubania na drutach nie wspomnę), niż kosztował wyrób masowy okraszony metką MADE IN CHINA.


Autor: Dorota Kosko
POLEMI.co.uk

Linki sponsorowane
Dołącz do POLEMI na facebooku i BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

 

PASAŻ POLEMI - OFERTY SPECJALNE

Emano
Emano
Materiały szkoleniowe na brytyjskie prawo jazdy - książki, kodeks,...
DFDS Seaways
DFDS Seaways
Masz auto i wybierasz się do Polski? Wybierz relaksującą morską...

Forklift Training School
Kursy i szkolenia na wózki widłowe w Wielkiej Brytanii - Forklift...

Polskie meble - SPLENDO FURNITURE
Firma SPLENDO FURNITURE zajmuje się sprzedażna polskich mebli na...

Pozostałe oferty

Contact for Lenses Contact for Lenses
Soczewki kontaktowe w niewiarygodnie niskich cenach -...
polskaapteka.co.uk (Apteka i suplementy)
W naszej ofercie znajdą Państwo nie tylko szeroki wybór...
MOLSO - Polski Fryzjer MOLSO - Polski Fryzjer w Glasgow (Fryzjerstwo)
Profesjonalne usługi fryzjerskie - Strzyżenie,...
bon prix Bon prix
Bon prix to największy Dom Sprzedaży Wysyłkowej w Polsce...